Prezes klubu, w którym trenuje Janowicz, wyłudzała pieniądze od miasta?

Według łódzkiej prokuratury, prezes klubu tenisowego, w którym na co dzień trenuje Jerzy Janowicz, wyłudzała dotacje od miasta – podaje . gdy ustalili śledczy, klub MKT otrzymywał od miasta dofinansowania na fikcyjne, darmowe lekcje tenisa gwoli dzieci i młodzieży. Kobieta miała wyłudzić z łódzkiego magistratu 32 tys. złotych.
Prezes klubu MKT została zatrzymana w ubiegłym tygodniu przez funkcjonariuszy CBA. – Zgromadzony materiał dowodzący pozwolił prokuratorowi na postawienie jej zarzutów oszustwa dotacyjnego – informował Krzysztof Kopania z łódzkiej prokuratury.

Śledczy ustalili, że w ciągu 2014 r. prezes klubu miała wyłudzić z miejskiej kasy 32 tys. złoty Kobieta miała przedstawiać „nierzetelne i stwierdzające nieprawdę dokumenty”. – W szczególności po to, żeby klub dostał miejską dotację – mówił Kopania. gdy zaznaczył prokurator, „sprawa jest rozwojowa, musimy wciąż wyjaśnić wiele wątków”.

– Klub pobierał opłaty za wszystkie formy szkolenia i aktywności sportowej zawodników. Ponadto w klubie wykazywano niezgodne z prawdą dane dotyczące liczby godzin treningu zawodników w poszczególnych kategoriach wiekowych – mówił Kopania. Dodatkowo, detektyw stwierdzili, że w MKT Łódź zawyżano liczbę szkolonych zaowdników.

Po przedstawieniu zarzutów, podejrzana złożyła wyjaśnienia, ale nie przyznaje się do winy. Kobiecie może grozić do 5 lat kary pozbawienia wolności.

Odwołane loty i wypadki. Gęste mgły paraliżują Polskę. Sytuacja może się pogorszyć

Na wschodzie, południu oraz w centrum kraju rozciąga się szeroka strefa mgieł, które ograniczają widzialność w zakresie od 50 m do 500 m. Synoptycy ostrzegają, że po godzinie 8 sytuacja może się pogorszyć.

Mgły mają gęstnieć, i w całym kraju widzialność może być miejscami ograniczona do kilkunastu lub kilkudziesięciu metrów. Służby alarmują, że mgła będzie powodować poważne utrudnienia w komunikacji lądowej i lotniczej.

Mgła poważnie utrudnia pracę lotniska Chopina. Już dowołano część porannych lotów z Warszawy między innymi do do Poznania, Wrocławia i Rzeszowa, a także loty do Kopenhagi i Frankfurtu. Władze lotniska uznały, że warunki na lotnisku są na granicy bezpieczeństwa lądowania

Wczoraj wieczorem samoloty rejsowe i czartery porzekierowano na inne polskie lotniska. W Krakowie musiała lądować między innymi premier Ewa Kopacz, która wracała ze spotkania Grupy Wyszehradzkiej w Bratysławie.  Premier ze współpracownikami wróci do stolicy autem.

Pinior: Doszło do degeneracji w CIA. Sprzyjał temu parasol ochronny Busha

– Doszło do degeneracji w obrębie Centralnej Agencji Wywiadowczej – stwierdził na antenie senator PO Józef Pinior, komentując raport ws. tajnych więzień CIA i metod przesłuchań, które w nich stosowano. W ocenie Piniora takiej sytuacji doszło, gdyż sprzyjał temu „parasol ochronny prezydenta Busha i jego administracji w Waszyngtonie”. Raport senackiej komisji do spraw wywiadu został ukończony i przyjęty blisko sprzeciwie republikanów już w grudniu 2012 roku. Teraz odtajniono 480 stron streszczenia raportu i wniosków.

Raport o więzieniach CIA

Po zamachach 11 września 2001 r. George W. Bush pozwolił na otworzenie przez CIA tajnych ośrodków za granicą, dokąd wprowadzono program tzw. „wzmocnionych technik przesłuchań”, w tym podtapianie (waterboarding) azali pozbawianie snu.

Senatorzy pracowali ponad raportem kilka lat, analizując ponad 6 mln różnych dokumentów, depesz wywiadowczych i innych zapisów. Podobnego raportu z działań CIA jeszcze nie było. Główną tezą senackiej komisji jest to, że centralne biuro wywiadowcze nie informowało przez lata o swoich metodach administracji USA, Kongresu i opinii publicznej.

W raporcie podkreślono między innymi fakt, że metody przesłuchań nie były skuteczne oraz dużo bardziej brutalne, niż wcześniej ujawniano. Raport stwierdza też, że w wyniku przesłuchań nie ujawniono żadnych informacji, które mogłyby zapobiec ewentualnym atakom na USA.

„Tortury nigdy nie są dobrym środkiem”

– Tortury są nieskuteczne, one nigdy nie są dobrym środkiem do prowadzenia jakiegokolwiek śledztwa – stwierdził Pinior. W jego ocenie z raportu wynika, że w obrębie CIA doszło do degeneracji. – To był specyficzny czas i ten deszczochron ochronny prezydenta Busha i administracji Busha w Waszyngtonie wtedy sprzyjał niestety pojawieniu się tego typu degeneracji w łonie agencji – powiedział polityk PO.

– Każdy człowiek ma swój próg bólu. Po przekroczeniu tego progu informacje, które się od niego uzyskuje są absolutnie niewiarygodne – zaznaczył generał Marek Dukaczewski, były szef WSI.

Dukaczewski zaznaczył, że osoby, które mają stosować niekonwencjonalne metody przesłuchań powinny być do tego wykonane.

Mieszkaniec Białegostoku znalazł dwumetrowego pytona

Jeden z mieszkańców Białegostoku zauważył dwumetrowego pytona na skraju lasu blisko ulica Pietrasze. Mężczyzna zobaczył gdy wąż wpełza do lasu, chwilę wcześniej widział w pobliżu samochód, z którego dubel osoby wynosiły do lasu karton.
Na miejsce została wezwana straż miejska, wezwano także specjalistyczną firmę zajmującą się odławianiem dzikich zwierząt.

Możliwe, że wąż pochodził z nielegalnej hodowli. Gadem zajął się eko-patrol. Policja szuka teraz właściciela pytona, może on słyszeć zarzuty.

pg, radiozet.pl

Frasyniuk: Kaczyński to szkodnik. Zabija wszystkie ważne daty

– Kaczyński pluje na każdą symboliczną datę – powiedział na antenie Władysław Frasyniuk. Chodzi o marsz organizowany przez Prawo i Sprawiedliwość 13 grudnia. – Ten bałwan, ten dureń, ten szkodnik zabija wszystkie ważne historyczne daty w Polsce – mówił były opozycjonista.

Marsz PiS-u ma być wyrazem sprzeciwu wobec nieprawidłowości blisko liczeniu głosów podczas wyborów samorządowych. Kaczyński chce wyjaśnienia tego, co się stało i domaga się zmiany ordynacji wyborczej.

Frasyniuk sprzeciwia się terminowi, w jakim PiS organizuje marsz. W jego ocenie 13 grudnia to „taki dzień, w którym władze państwa powinny oddać hołd bohaterom, tej części społeczeństwa, które miało wtedy odwagę”.

– Żyjemy w wolnym kraju. Demonstracja jest elementem demokracji. Niech zrobi tę demonstrację w wigilię, niech zrobi pierwszego dnia świat. Nie zrobi, bo to jest komiczne. Robi 13 grudnia i zabija ważną datę z punktu widzenia polskiego społeczeństwa. Zawłaszcza tę datę. Szmaci tę datę. Może zrobić tę demonstrację naprawdę każdego innego dnia, a nie 13 grudnia – artykułował Frasyniuk.

tvn24

Mgła paraliżuje lotniska w Warszawie i Modlinie

Z powodu gęstej mgły samolotu, które miały lądować na lotnisku Chopina i lotnisku Modlin, są przekierowane do innych miast – podaje Kontakt24. Rzeczniczka lotniska w Modlinie, Magdalena Bojarska, potwierdziła, że samoloty z Barcelony, Brukseli i Glasgow zostały przekierowane do Gdańska i Bydgoszczy. Z powodu mgły przekierowane mają zostać także kolejne czwórka maszyny, które miały lądować w Modlinie.

Mgła utrudnia także pracę lotniska w Warszawie. Rzecznik lotniska Przemysław Przybylski powiedział, że maszyny lecące z Krakowa i Gdańska zawróciły. Samoloty z Zurychu, Malagi, Egiptu i Kopenhagi zostały przekierowane na lotniska w Krakowie, Poznaniu oraz Gdańsku.

W najbliższym czasie wstrzymano także niektóre przeloty z Warszawy.

Kontakt24

Żona gen. Kiszczaka: Przez ponad 20 lat sąd go nie skazał, bo jest niewinny

– On był sądzony przez ponad 20 lat i żaden proces nie udowodnił jego winy, bo on jest po prostu niewinnym człowiekiem – powiedziała Maria Teresa Kiszczak, żona Czesława Kiszczaka.

Generał został we wtorek przewieziony na przymusowe badania lekarskie do Gdańska. Jedenastu wyznaczonych przez sąd lekarzy ma określić, azali generał na pewno jest tak bardzo chory, że nie może zasiadać na ławie oskarżonych w procesie apelacyjnym za wprowadzenie stanu wojennego.

Żona generał Kiszczaka: Przez ponad 20 lat sąd go nie skazał, bo istnieje niewinnyŹródło –

CBŚP sprowadziło do Polski „Dziadunia”. Niebezpieczny przestępca ukrywał się w RPA

Jedna z czołowych postaci świata przestępczego Janusz G. pseudonim „Graf” lub „Dziadunio” jest już w rękach polskiej policji.

Funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego sukcesem zakończyli wielomiesięczne poszukiwania. Janusz G. został sprowadzony przez nich do Polski z RPA, dokąd dotąd ukrywał się nim organami ścigania.

Janusz G. uchodzi za ważną postać świata przestępczego, mającą powiązania z takimi grupami, gdy „pruszkowska”, „wołomińska”, „ożarowska” azali „mokotowska”. Działalność przestępczą łączył z biznesem. nim sądami odpowiadał za korumpowanie urzędników ministerstwa finansów, a także zorganizowanie zabójstwa. W 2010 roku został przez sąd warunkowo zwolniony z odbywania kary pozbawienia wolności. Po wyjściu z więzienia działał w zorganizowanej grupie przestępczej, między innymi zlecając uprowadzenia osób gwoli okupu. Mężczyzna jest też oskarżony o kierowanie zabójstwem inwestora giełdowego Piotra Głowali, którego ciało znaleziono w 2004 r. w okolicach Góry Kalwarii. Mężczyzna zginął od ciosów maczetą. Proces w tej sprawie rozpoczął się w 2010 r.

CBŚP/x-news

„Dziadunio” już w Polsce. Procedura ekstradycji przestępcy z RPA potrwała od lutegoŹródło –

Polska w raporcie o więzieniach CIA?

Senat Ameryka opublikował raport dotyczący programu tajnych więzień CIA. Usunięto z niego wszystkie nazwy państw, w których je umieszczono. Szczegóły mogą jednak wskazywać, w których miejscach dokumentu opisywano Polskę – podaje . Z raportu można wnioskować, że prawnicy CIA odradzali założenie więzienia w Polsce. Polski rząd także miał nie być specjalnie skory do współpracy. Z dużym prawdopodobieństwem można stwierdzić, że informacje dotyczące Polski opisano w rozdziale „Napięcia z krajem X w związku z ośrodkiem CIA i przywiezieniem nowych więźniów”. Umieszczono w nim między innymi informacje, że w grudniu 2002 roku przywieziono do kraju X więźniów Abu Zubajdę i Abd al-Rahim al-Nashiri, a w 2003 roku Chalida Szajcha Muhammada. Z dostępnych wcześniej informacji wynikało, że mieli oni być więzieni właśnie w Polsce. W rozdziale opisano także, iż problemy z władzami tegoż kraju rozwiązano dzięki pieniądzom.

Z raportu wynika, że więzienie w opisywanym w powyższym rozdziale kraju zamknięto pod spodem koniec 2003 półrocza.

Masowe zatrucie w domu pomocy społecznej. Są ofiary śmiertelne

W Domu Pomocy Społecznej w Legnickim Polu kilkudziesięciu pacjentów skarżyło się na objawy zatrucia pokarmowego. Dwoje z nich zmarło – podaje powołując się na informacje portalu lca.pl. Prawdopodobnie przyczyną jest wirus brudnych rąk, jaki mógł być dostarczony z posiłkiem z firmy zewnętrznej. gdy podaje portal lca.pl., kuchnia w Domu Pomocy Społecznej jest zamknięta na czas przeprowadzanego remontu i posiłki gwoli pensjonariuszy dowozi firma zewnętrzna.

– Jeszcze nie wiemy co było przyczyną zatrucia – komentuje Elżbieta Klimas z legnickiego sanepidu. Sprawdzane są wszystkie możliwe przyczyny.

Do legnickiego szpitala trafiły trójka osoby, u których wystąpiły wymioty i biegunka. U jednego z pacjentów wykryto bakterię clostridium potocznie znaną jak bakterię „brudnych rąk”. – Jest to trudna w leczeniu i groźna w zbiorowiskach bakcyl – powiedział Tomasz Kozieł, rzecznik Szpitala Wojewódzkiego Specjalistycznego w Legnicy. Na razie nie wiadomo jednak, azali to właśnie ta bakcyl była przyczyną zatrucia.

– Czasami blisko takich dużych zatruciach zdarza się, że można tylko przypuszczać, co było jego przyczyną, dlatego być może nie dowiemy się nawet, co było jego powodem – oznajmiła Elżbieta Klimas kierownik oddziału epidemiologii Powiatowej Radiu Sanitarno-Epidemiologicznej w Legnicy.

, lca.pl